Kontakt

E-MAIL: BLOGUJEMY@ANCLA.PL
SKYPE:
ANCLA.CONSULTING
GG:
6653188

 

ARCHIWUM

  • Wrzesień 2010
  • Sierpień 2010
  • Czerwiec 2010
  • Maj 2010
  • Kwiecień 2010
  • Marzec 2010
  • Luty 2010
  • Styczeń 2010
  • Grudzień 2009
  • Listopad 2009
  • Październik 2009
  • Wrzesień 2009
  • Sierpień 2009
  • Lipiec 2009
  • Czerwiec 2009
  • Maj 2009
  • Kwiecień 2009
  • Marzec 2009
  • Luty 2009
  • Styczeń 2009
  • Grudzień 2008
  • Listopad 2008
  • Październik 2008
  • Wrzesień 2008
  • Sierpień 2008
  • Lipiec 2008
  • Czerwiec 2008
  • Maj 2008
  • Kwiecień 2008
  • Marzec 2008
  • Luty 2008
  • Styczeń 2008
  • Grudzień 2007
  • Listopad 2007
  • Październik 2007
  • Wrzesień 2007
  • Sierpień 2007
  • Lipiec 2007
  • Czerwiec 2007
  • Maj 2007
  • Kwiecień 2007
  • Marzec 2007
  • Luty 2007
  • Styczeń 2007

  •  

    KATEGORIE
  • Aktualne projekty (54)
  • Camo Party (22)
  • Estados Unidos Mexicanos 2010 (15)
  • Indie-Nepal Tour 2007 (50)
  • Majówka 2007 (6)
  • Majówka 2008 i okolice (1)
  • Nie taka Unia straszna… (10)
  • Okiem Nowego (21)
  • Po godzinach… (72)
  • Politycznie (22)
  • Syria, Jordania, Liban 2009/10 (28)
  • Syria-Jordania 2007/08 (7)
  • Tajlandia, Malezja, Singapur 2009 (28)
  • Wielkanocnyj L'viv (5)
  • Wieści z branży (21)
  • Z życia agencji (105)

  •  

    STRONY

  • Blog na skrzynkę?
  • Poznaj naszą agencję
  • Nasze portfolio
  •  

     

    31/01/2010 14:50:11
    Depcząc po piętach Krzyżowcom i Asasynom

    O krucjatowych tropach Tomek pisał już tutaj: o Keraku, Crac de Chevaliers oraz o zamku Asasynów w Musyaf. Jedynym, o którym nie wspomniał, jest twierdza Saracenów w Ajloun. Ajloun to niewielka miejscowość. Trafiliśmy tam zupełnie przypadkowo.

    Ktoś, a nawet dokładniej mieszkaniec Ajloun, w busie do Jerashu powiedział nam, że powinniśmy zobaczyć również twierdzę w Ajloun, bo jest piękna. Cóż… skoro pan tak powiedział, to stwierdziliśmy, że pewnie warto. Wysiedliśmy zatem w Ajloun, żeby tam zostać na noc i przed południem zobaczyć ten piękny obiekt.

    Każdy z zamków miał swojego specyficznego ducha. Jeden był ogromny, drugi pełen komnat, trzeci zamknięty (trafiliśmy tam w sobotę po 16:00 ;)), czwarty pięknie usytuowany na wzgórzu. Każdy miał też swoją bogatą i często bardzo okrutną historię: zdobyty lub nie. Każdy w sposób różnorodny zachwycił nas inaczej. Zachwycił jednak i tymi zachwytami dzielimy się poniżej. Niech te zdjęcia przywołają w Was wspomnienia czasów Średniowiecza: Saracenów i Krzyżowców… a zresztą zobaczcie sami.

    Komentarze w RSS

     

    Napisz komentarz

    Znaczniki HTML do wykorzystania w komentarzu:
    <A HREF="www.jakis_link.com.pl">tekst</A>.
    <B>tekst</B>
    <I>tekst</I>

     

    Wlascicielem serwisu jest agencja Ancla Consulting. Wszelkie opublikowane w tym serwisie tresci sa chronione prawem autorskim.
    Wykorzystanie tresci zawartych w tym serwisie wymaga pisemnej zgody przedstawiciela firmy dysponujacej prawami autorskimi.