Kontakt

E-MAIL: BLOGUJEMY@ANCLA.PL
SKYPE:
ANCLA.CONSULTING
GG:
6653188

 

ARCHIWUM

  • Wrzesień 2010
  • Sierpień 2010
  • Czerwiec 2010
  • Maj 2010
  • Kwiecień 2010
  • Marzec 2010
  • Luty 2010
  • Styczeń 2010
  • Grudzień 2009
  • Listopad 2009
  • Październik 2009
  • Wrzesień 2009
  • Sierpień 2009
  • Lipiec 2009
  • Czerwiec 2009
  • Maj 2009
  • Kwiecień 2009
  • Marzec 2009
  • Luty 2009
  • Styczeń 2009
  • Grudzień 2008
  • Listopad 2008
  • Październik 2008
  • Wrzesień 2008
  • Sierpień 2008
  • Lipiec 2008
  • Czerwiec 2008
  • Maj 2008
  • Kwiecień 2008
  • Marzec 2008
  • Luty 2008
  • Styczeń 2008
  • Grudzień 2007
  • Listopad 2007
  • Październik 2007
  • Wrzesień 2007
  • Sierpień 2007
  • Lipiec 2007
  • Czerwiec 2007
  • Maj 2007
  • Kwiecień 2007
  • Marzec 2007
  • Luty 2007
  • Styczeń 2007

  •  

    KATEGORIE
  • Aktualne projekty (54)
  • Camo Party (22)
  • Estados Unidos Mexicanos 2010 (15)
  • Indie-Nepal Tour 2007 (50)
  • Majówka 2007 (6)
  • Majówka 2008 i okolice (1)
  • Nie taka Unia straszna… (10)
  • Okiem Nowego (21)
  • Po godzinach… (72)
  • Politycznie (22)
  • Syria, Jordania, Liban 2009/10 (28)
  • Syria-Jordania 2007/08 (7)
  • Tajlandia, Malezja, Singapur 2009 (28)
  • Wielkanocnyj L'viv (5)
  • Wieści z branży (21)
  • Z życia agencji (105)

  •  

    STRONY

  • Blog na skrzynkę?
  • Poznaj naszą agencję
  • Nasze portfolio
  •  

     

    29/12/2007 12:24:40
    Galeria nr 15: Agra – po co?

    Najbardziej turystyczne miasto Indii„. „Jeden z cudów świata”. „Drogo i niesympatycznie”. „Taj Mahal widać na pocztówkach i to wystarczy”. Takie opinie słyszeliśmy nieustannie. No, tak… Więc po co jechać do Agry?

    Długo zastanawialiśmy się, czy na pewno jest to miejsce, które znajdzie się na trasie naszej podróży po Indiach.
    Co nas przekonało, że tak?
    To, że takiego budynku, jak Taj Mahal nie ma nigdzie na świecie.
    Ot, po prostu.

    Co ciekawe, Taj Mahal, jakkolwiek stanowi wizytówkę Indii, to jednak jest to zabytek muzułmański, a nie hinduski. Grobowiec ten został wybudowany w XVI wieku przez sułtana Shahjahana z dynastii Wielkich Mogołów dla zmarłej żony, Mumtaz Mahal. Mówi się, że jest to największy pomnik miłości na świecie.

    Agra dla nas była ostatnim większym przystankiem na naszej wyprawie. Zobaczyliśmy wraz z rzeszą turystów Taj Mahal o wschodzie słońca, dotknęliśmy białych marmurów zdobionych fragmentami Koranu i zrobiliśmy sobie „turystyczne” zdjęcia. A co?! Być w Indiach i nie mieć takich zdjęć to wstyd! ;)

    W Agrze warto zobaczyć także słynny Agra Fort oraz pierwowzór Taj Mahal, czyli Baby Taj, który stanowi ciekawy zabytek architektoniczny. Nas jak zwykle wciągały jednak wędrówki po ulicach miasta, rozmowy z napotkanymi ludźmi i spacery nad rzeką.

    Wspomnienie, które przywiozłam z tego miasta, to Taj Mahal przy pełni księżyca. Mieliśmy to szczęście, że zostaliśmy do pełnego zmroku na terenie okalającym grobowiec. Wszystko już wcześniej dokładnie zwiedziliśmy, więc po prostu usiedliśmy na dłużej na posadzce, pod marmurowym murem. Obserwowaliśmy wolno spacerujących ludzi, wspominaliśmy cały wyjazd, nawet odłożyliśmy aparat i przewodnik. I jakoś tak przyszło nam do głowy, że to… dziwne, że za 2 dni będziemy już w Polsce. Bardziej naturalne wydawało nam się lecieć do jakiegoś innego azjatyckiego kraju. Siedząc właśnie pod Taj Mahal uświadomiliśmy sobie, że złapaliśmy bakcyla podróżowania; przesiąknęliśmy chęcią odkrywania i poznawania świata. I starczy nam do tego całkiem niewielki plecak z niezbędnymi, a wystarczającymi do szczęścia przedmiotami.

    Jaki będzie kolejny kraj?
    Czy to znowu będzie Azja?
    Podobno otrzymujemy marzenia wraz siłą do ich spełnienia. :)

    Komentarze w RSS

     

    Napisz komentarz

    Znaczniki HTML do wykorzystania w komentarzu:
    <A HREF="www.jakis_link.com.pl">tekst</A>.
    <B>tekst</B>
    <I>tekst</I>

     

    Wlascicielem serwisu jest agencja Ancla Consulting. Wszelkie opublikowane w tym serwisie tresci sa chronione prawem autorskim.
    Wykorzystanie tresci zawartych w tym serwisie wymaga pisemnej zgody przedstawiciela firmy dysponujacej prawami autorskimi.